Cheat day - czy warto?

Sezon grillowy w pełni. Coraz częściej dostaję zapytania, czy mogę ułożyć taką dietę, która pozwoli jeść w weekend co popadnie. Niektórzy usłyszeli o cheatday i myślą, że mogą w ten dzień zjeść wszystko bez konsekwencji.

 

Jeżeli Wasz cheatday wygląda jak na zdjęciu, to zapomnijcie o jakimkolwiek progresie.

 

Niestety ale bilans kaloryczny jest nieubłagany.

 

Jeżeli drogie Panie przez 5 dni będziecie trzymać dietę z ujemnym bilansem 300 kalorii, a w weekend zjecie pizze, popijecie colą, pójdziecie na lody, zjecie nachosy w kinie i na koniec dnia wypijecie ulubione wino to spokojnie przekroczycie swój bilans o kilka tysięcy i niestety cały trud z tygodnia pójdzie na marne.

 

Jeżeli drodzy Panowie w tygodniu ostro trenujecie, bilans jest ujemny, a na weekend wpadnie grill, 2-3 karkówki, kiełbasy śląskie, 5 piwek (oby tylko), a na kolację z rozpędu zamówicie pizze to nagle z Waszej diety redukcyjnej zrobi się dieta na masę.

 

W tygodniu tracisz 0,5 - 2kg wagi, a po weekendzie wracasz do punktu wyjścia? Weź sobie to do serca i ogarnij się w weekend :)

Zobacz pozostałe aktualności

Referencje

Jak zacząć trenować

Wystarczy się ze mną skontaktować telefonicznie 664 432 556 lub przy pomocy formularza kontaktowego.
Otrzymasz ode mnie ankietę, po której wypełnieniu będę mógł określić dla Ciebie szczegółowy plan działania.

Image CAPTCHA

Partnerzy